Siemianowice Śląskie - Polska
sierpień 23rd, 2009Lwów jest moim drugim domem – tym, którym sobie wybrałem, w którym czuję się znakomicie. Tam, wśród starych kamieni pełnych historii oddycham pełnymi płucami. Tam odnajduję polskość, której brakuje mi tutaj, w Polsce. Dla mnie jest to polskość stara, międzywojenna, która mimo wszystko nie przelała się przez idee socjalistyczne (choć Lwów, jak i cała Ukraina, była częścią Związku Radzieckiego). Polscy mieszkańcy Lwowa strzegąc swej tożsamości narodowej pozostawali w opozycji do idei socjalistycznych, które na gruncie polskim musiały się zaadoptować. Nie do końca też polskość ta zdążyła przelać się przez żarłoczny kapitalizm lat dziewięćdziesiątych. Tak czuję, może się mylę.
Tak czy inaczej uwielbiam wracać do Lwowa. Tym razem powrót ten miał jednak inny charakter. Wracałem nie z Polski by szukać tego, czego mi brakuje, lecz do miejsca, które opuściłem pół roku wcześniej – do miejsca, w którym po raz pierwszy od tego czasu czuję się jak w domu.
Jakże ucieszyliśmy się z Marysią, gdy na ulicy w pobliżu mieszkania Eweliny (która przywitała nas już na dworcu) natknęliśmy się na siemianowicki komitet powitalny – Jacka, Agnieszkę i Adama. Były to ostatnie twarze, które widzieliśmy przed wyjazdem i jedne z pierwszych, które nas witały.
Skończyło się. Wróciliśmy do Polski, na Śląsk. Pociąg wiózł nas przez Łańcut, Mysłowice… łąki ze zwiniętymi snopkami, kopalnie… świat tak dobrze mi znany, tak bliski a jednak czuję dystans. Siemianowice Śląskie, ulice, nowe skwerki, budujący się rynek, rondo.
Ten świat pełen kolorów, zapachów gdzieś tam jest, po części jest i tutaj.
Dziękujemy wszystkim, którzy przez ostatnie pół roku podróżowali wraz z nami. Było Was bardzo wielu… tego się nie spodziewaliśmy. Na blogu PrzezAzję odnotowaliśmy dwadzieścia pięć tysięcy wizyt. Zapraszamy również na spotkania, projekcje filmu (czas teraz na montaż obszernych materiałów filmowych) i to, co dla nas chyba najważniejsze – rozmowy o Birmie, o tym, co możemy zrobić dla tych biednych ludzi, dla Mintha.
Pierwsze spotkanie odbędzie się już wkrótce, przy okazji kolejnego, siemianowickiego pleneru artystycznego naszej Grupy Twórczej Ocochodzi – IV Święta Sztuki (21-25 września), które w tym roku organizujemy pod hasłem „Ze wschodu dla Siemianowic Śląskich”. Między innymi zapraszamy do Małej Akademii Jogi (zajęcia prowadzić będzie Shiva) czy otwartych warsztatów artystycznych. My zaś wyprawę naszą powspominamy 22 września w siemianowickim Muzeum Miejskim. Osoby zainteresowane otrzymaniem informacji z rozkładówką imprez proszę o wysłanie maila na nasz adres przezazje@gmail.com – chętnie wszystko prześlę. Jeszcze raz dziękujemy i do zobaczenia w Indiach i Nepalu.



































