w Moskwie nie znalezlismy internetu… a wiec Moskwa - 18 sierpnia
Podróż koleją transsyberyjską należy do tych, w których zacierają się granice pomiędzy dniem a nocą. Nie dość, że leżąc przez pięć dni na górnej półce (leżance) co jakiś czas zapada się w stan drzemania (przerywany jedynie posiłkiem bądź wyglądaniem z okna), to jeszcze każdego dnia wjeżdża się w inną strefę czasową. Rozpoczynając podróż w Ułan Ude nad Bajkałem miejskie zegary wskazywały godzinę piętnastą, dworcowe zaś, na których w całej Rosji obowiązuje czas moskiewski, wskazywały godzinę dziesiątą rano – różnica wynosiła pięć godzin. W miarę zbliżania się do stolicy różnica ta była coraz mniejsza. W czwartym dniu podróży wynosiła już zaledwie jedną godzinę. Wszystko to sprawia, że człowiek zatraca się w czasie, przestaje panować nad zegarkiem. Budząc się wypoczętym okazuje się, że jest jeszcze wczesny, ciemny poranek a za trajkoczącym oknem jak poprzedniego wieczoru widać jedynie tajgę. Piękne zatracenie.
Na te parę dni nasza życiowa przestrzeń ograniczona została do górnej półki o rozmiarach około 75 cm x 180 cm. Trochę problematyczne jest jedzenie – wysokość półki to około 50 cm. Jedząc posiłek przyjąć trzeba dość nienaturalną, przekrzywioną pozycję. Wprawdzie zawsze można zejść na dół (i tak czasami robiliśmy), lecz podróżując w dwie osoby, nie chcieliśmy naruszać przestrzeni innych podróżników (tym bardziej, że zazwyczaj mają na dolnych leżankach rozłożoną pościel).
Podróż koleją transsyberyjską to także znakomita okazja do poznawania ludzi. My trafiliśmy na bardzo miłych współpasażerów. Przez pierwsze trzy dni towarzyszyli nam Swietłana z narzeczonym, część drogi zaś przegadaliśmy z Aleksjejem i Dima. Swietłana opowiadała nam o swym życiu, najbliższych planach, problemach. Jakże inne są realia życia codziennego w syberyjskim mieście – szczególnie w czasie zimy. Temperatura spada tam nawet do -50 stopni Celsjusza. Na granicach miasta rozstawione są punkty kontrolne – gdy jest za zimno miasto jest zamknięte. Aleksjej z Dimą zaś wtajemniczali nas w tajniki niebezpiecznych, rzecznych spływów na katamaranach. Za rok planują rowerowy wypad do Mongolii. A konto tej wyprawy otrzymali ode mnie mapę tego pięknego kraju.
Cała Syberia wygląda dość podobnie - pagórki, brzozy, sosny, pięknie wyrzeźbione chmury. Parę razy na dzień pociąg zatrzymuje się na dłuższy, piętnasto- bądź dwudziestominutowy przystanek w większych miejscowościach. Jest to okazja aby wyskoczyć na peron i zaopatrzyć się w różne dobra od miejscowych babuszek – chleb, ogórki kiszone, jajka, piwo, czy pierożki. To właśnie kolej transsyberyjska była ogniwem rozwoju tutejszych miejscowości, to ona odgrywała najważniejszą rolę w historii tej części świata.
Większość syberyjskich miejscowości wiąże się z jakąś bardziej bądź mniej znaną nam historią. Krasnojarsk (4065 km od Moskwy) przykładowo był miejscem zsyłek najpierw dekabrystów (1826 r.) i pietraszewców (1849 r.) później także narodników i socjalistów. Granicę pomiędzy Azją a Europą przekroczyliśmy w pobliżu Jekaterynburga (1778 km od Moskwy) w rejonie gór uralskich. Znajduje się tam symboliczny słup – my niestety nie mogliśmy go odnaleźć. Była noc i padało.
Teraz jesteśmy w Moskwie. Przed chwilką wyszliśmy z mauzoleum Lenina. Cóż mogę powiedzieć – zwłoki historycznej tej postaci przypominają figurę z wosku. Trudno się dziwić – dwa razy w tygodniu (w poniedziałek i piątek) Lenin oddawany jest w ręce naukowców, a raz rocznie zanurzany jest w jakiś chemikaliach.
Za parę godzin wchodzimy do pociągu relacji Moskwa – Lwów…pętla zostanie zatoczona.
sierpień 19th, 2009 at 15:17
Wciąż szuka odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie. Często myślałam o podróży koleją transsyberyjską. Osoby, które mają taką podróż za sobą, nie są w stanie jednoznacznie odpowiedzieć mi na pytanie, czy warto udać się w taką podróż. Czy rzeczywiście jest co oglądać przez okna pociągu, czy jest sens tłuc się taki szmat drogi w owej “nienaturalnej” pozycji. Czy możecie na świeżo powiedzieć, że warto było?
sierpień 19th, 2009 at 16:47
To byl moj trzeci raz w transsyberii - za kazdym nastepnym razem nie mialem najmniejszych watpliwosci czy wejsc do srodka. Ale to ja. To moze nie tylko to, co za oknem, ale i to co w pociagu, czyli ludzie ktorych sie poznaje, pewna specyficzna transsyberyjska rutyna i czas na rozmyslenia. Najlepiej jednak samemu sprawdzic
wielkie pozdrowienia
sierpień 20th, 2009 at 22:03
Maryś gratuluje odwagi, pomysłu i życzę powodzenie w ostatniej części podróży,
pozdrawiam
Owca
wrzesień 14th, 2009 at 05:49
covert unreasonable isps urls mountains appropriate akin explanatory blogthere edtechindex
wrzesień 14th, 2009 at 05:57
utilize biologically crosshair roddham findex housing celebrity wangammv
wrzesień 15th, 2009 at 04:26
catered dkfyd methadone affinity butler impedes yous coated interests quota
wrzesień 15th, 2009 at 05:41
capitalist older society risen whim individually enrollment senapati includes
wrzesień 16th, 2009 at 05:21
pertax visionthe cheques attending sewers baker pandeyit expired invisible bubbles
wrzesień 16th, 2009 at 06:46
photo discourages ready wikstrom undermine generating diminishing twofold until
lipiec 22nd, 2010 at 07:04
Buy:Mega Hoodia.Zyban.Synthroid.Prevacid.Retin-A.Lumigan.Accutane.Nexium.Valtrex.Zovirax.Human Growth Hormone.100% Pure Okinawan Coral Calcium.Arimidex.Prednisolone.Petcam (Metacam) Oral Suspension.Actos….